Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
…Relaksu to czas…

Dodano: wtorek 1 lipiec 2008

Nareszcie lato!Ciepło,gorąco nawet,żyć się chce bardzo mocno i w ogóle świat jest piękniejszy taki opalony.Lubię ten czas,dzieci mają wakacje,więc się ich nie czepiam,bo niby o co?Jedynek nie przynoszą ,nie muszą wcześnie wstawać (co ważniejsze ja też nie muszę),po prostu pełna idylla!Oczywiście do momentu wyjazdu na urlop,tak kochani z chwilą kiedy ja i Trzeci wpakujemy do auta dzieciaki zaczyna się taki mały rodzinny surwiwal.Każde z nas ma swój własny sposób czytania mapy(oczywiście mój jest lepszy ,prawda dziewczyny?),każdy wie kiedy należy skręcić ,z jaką prędkością jechać ,gdzie się zatrzymać i co tam ewentualnie zjeść.W takiej to oto miłej atmosferze dojeżdżamy wreszcie nad poczciwy polski Bałtyk (a jak!)i…tu dopiero zaczyna się akcja!

kiki40 @ 09:24
Kategoria wpisu: Komentarz
nim nadejdzie noc

Dodano: niedziela 15 czerwiec 2008

Są takie chwile w życiu kobiety, kiedy kolejny raz odkrywa, ze to chyba była pomyłka , a ten cały ślub i w ogóle instytucja, żartobliwie zwana małżeństwem jest grubo przereklamowana.Po prostu siadasz któregoś wieczoru z kawą na tarasie i zadajesz sobie pytanie stare jak damsko-męskie związki”A ,po jaką jasną cholerę ja się w to wplątałam”Właśnie sobie zadałam (to pytanie),a zamiast odpowiedzi przychodzą mi do głowy tylko inne pytania natury egzystencjalnej z cyklu „gdzie ja miałam oczy itp itd .No cóż dziś chyba nie poznam odpowiedzi,a jutro  jutro moje panie….zacznę od nowa

kiki40 @ 22:56
Kategoria wpisu: Komentarz
Kochana mamo

Dodano: poniedziałek 26 maj 2008

Kochana mamo !Wiele przeszłyśmy razem i różnie nam się w życiu wiodło,ale bez względu na okoliczności zawsze cię kochałam i wiem ,że Ty kochałaś mnie .W jakimkolwiek teraz jesteś niebie niech Anieli przekażą moje życzenia z okazji Twego święta. Kocham Cię mamo i dziękuję za to, że byłaś ,że Ty mnie kochałaś,że dałaś mi życie

kiki40 @ 15:54
Kategoria wpisu: Komentarz
….A my nie chcemy uciekać „z tond”…

Dodano: sobota 17 maj 2008

Dziś sobota ,a ja uświadamiam sobie ,że nie mam znajomych ,do których mogłabym pójść.Ci ,których lubię ,,ciagną nadgodziny,albo wyjechali do Irlandii Szkocji ,czy innej zagranicy.co się dzieje z tym krajem i ludźmi w nim mieszkającymi?W latach 80-tych wyjeżdżano z powodów politycznych, to rozumiem ,ale za kasą????Sorry ,tego ni cholery nie jestem w stanie pojąć.Sama nie mam jej dużo(tej kasy),ale jestem U SIEBIE ,raz ktoś z moich bliskich spróbował i wiem że „my nie chcemy uciekać z tond”…

kiki40 @ 17:47
Kategoria wpisu: Komentarz

Dodano: sobota 17 maj 2008


kiki40 @ 17:28
Kategoria wpisu: Komentarz
Agresywna Lola

Dodano: sobota 17 maj 2008

Czy spotkaliście się kiedyś z niekontrolowaną agresją? Mnie się to przytrafiło właśnie dziś.Moja sąsiadka bardzo wulgarna i agresywna osóbka wyładowała na mnie całą swoją frustrację. Nie wiedziałam czy mam jej współczuć czy zacząć przemawiać do niej jedynym językiem jaki jest wstanie zrozumieć($##%&&#)…………….Zastanawiam się czy potraficie reagować na takie sytuacje i jak sobie radzicie powiedzcie proszę może na przyszłość będę mądrzejsza o wasze doświadczenia

kiki40 @ 13:11
Kategoria wpisu: Komentarz
wiosna ach to ty…..

Dodano: piątek 16 maj 2008

Nic nowego w moim życiu chociaż w przyrodzie i owszem…Ptaszki ćwierkają,koty miauczą,psy wyją żałośnie ,a cała ta zgraja rozmnaża się bezczelnie i gdzie popadnie ,po prostu wiosna,cholera jedna znowu przyszła ja co roku ,ku radości ptasząt i rozpaczy starych panien.I wiecie co ,lubię ten okres radosnego niepokoju ,który towarzyszy wszystkiemu w koło.Ten czas ta powtarzalność jakoś mnie pokrzepia ,napawa spokojem i poczuciem bezpieczeństwa, daje mi pewność ,że chodź by nie wiem co,to nadejdzie wiosna będzie ciepło a kolejne pokolenia znów zachwycą się poezją i piosenkami Grechuty .

kiki40 @ 20:20
Kategoria wpisu: Komentarz
pora na spa

Dodano: piątek 22 luty 2008

Nic nie na to nie poradzę ,że nie jestem dobra w organizacji życia rodzinnego,a już zupełnie mi nie wychodzi część administracyjna tegoż życia.Nie pamiętam o rachunkach,datach terminach,planach bieżących i co tam jeszcze dobry Bóg nam na drodze ustawił.Co innego mój mężuś ;no po prostu osobisty organizer przenośny -nigdy nie zapomni(a jeśli nawet to przeze mnie)nigdy nie pokręci (a jeśli nawet to patrz nawias wyżej) ,no i dobrze chyba tak jest lepiej prawda?Nie rozumiem tylko dlaczego nie odnosi się to do dat dotyczących członków rodziny.Weźmy na przykład walentynki,jak myślicie ,co się wydarzyło?NIC, nic się nie wydarzyło bo NIKT o nich nie pamiętał.Tak to już bywa w damsko -męskich związkach ,najpierw jesteśmy najważniejsze, później wypierają nas koledzy ,kumple z wojska .Nie powinno zatem nikogo dziwić ,ze prezent na walentynki kupiłam sobie sama, potrójny:od męża,bo zapomniał ,od siebie ,bo nie zapomniałam,a poza tym lubię siebie i od męża bo zapomniał ,a nie powinien. A co tam:)

kiki40 @ 17:05
Kategoria wpisu: Komentarz
pomyłeczka

Dodano: środa 6 luty 2008

Koniec, już po mnie! Zginę marnie, już nie żyję ! Może mój pan, wyrocznia moja sprawiedliwa i nieomylna okaże łaskę i pozwoli umrzeć śmiercią bezbolesną i szybką, a jeśli nie konać będę w męczarniach okrutnych i dobrze, zasłużyłam, niezdara! Rozbiłam skarb nasz największy, dobro przecudne, ulubioną zabawkę pana mojego… Samochód. Nie, nie cały, tylko taką małą lampeczkę z tyłu; ale krzywdy moralne i stres, jaki przeżyje mój Trzeci - nie do wyliczenia. On, kierowca najlepszy i w ogóle, cud-miód, słodycz sama, nigdy, ale to nigdy tej lampeczki nie rozbił. Wprawdzie wtrąciłam nieśmiało, że owszem, rozwalił zderzak cały nawet (i to dwa razy), ale gdzie tam, dyskusji nie było, on to co innego przecież, rzecz oczywista. On haruje dniami, nocami, wieczorami. „Tylko do piętnastej” - zapiszczałam żałośnie, czym doprowadziłam mojego władcę do palpitacji serca. Dla uspokojenia poprosił o piwo, trzymając lewą rękę na ww. organie, a prawą wskazując na lodówkę, bo miało być zimne. W charakterze kary siedzę teraz cichuteńko z herbatką w kuchni i czekam, aż trzeci obejrzy meczyk. Może mu przejdzie ten nerw…

PS Przyszedł sąsiad i przeprosił za zbitą lampę, nie zauważył naszego auta.
- Nie szkodzi sąsiedzie, każdemu się zdarza. - Powiedział mój Anioł…

kiki40 @ 17:47
Kategoria wpisu: Komentarz
sok z pomarańczy

Dodano: wtorek 5 luty 2008

Odkąd pamiętam, namiętnie się odchudzam. Przerobiłam już chyba ze sto diet, każda istny cud! … I wyszło mi z obliczeń, że gdybym za każdym razem straciła choć kilogram, to do tej pory bym pewnie… znikła. I dlaczego ja się tak katuję? A z powodu cech gatunkowych  moje panie, bo my, kobiety, od dziecka tkwimy w przeświadczeniu iż potośmy się urodziły, aby cierpieć w milczeniu oraz nieustannie się poświęcać. Zaczynamy już w szkole - aby piątki, aby szóstki i pomóc koledze, bo nie daje rady biedaczek. Potem praca - za mniejszą kaskę niż wspomniany już chłoptaś, ale za to obowiązków więcej! Następnie małżeństwo. Wiecie jak facet definiuje słowo „kompromis”? - „Podziel moje zdanie, kochana, bo to przecież ja mam rację”. I tak brniemy niebogie, coraz dalej w ten kierat poświęceń, wyrzeczeń i kompromisów, niczym ogarnięte szaleństwem lemingi skaczące do oceanu… Wiecie, chyba zarządzę przerwę w cierpieniu i sok z pomarańczy, który miałam wypić zamiast kolacji… użyję do drinka.

kiki40 @ 18:40
Kategoria wpisu: Komentarz