Pamiętacie ten film? Gdyby to, co robię, jaka i kim jestem porównać do samolotu, to pytanie byłoby jak najbardziej adekwatne. Po prostu sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli - i nie mam na myśli konkretnego wydarzenia, myślę raczej o wszystkim, co mnie spotkało do tej pory. No cóż, muszę to otwarcie przyznać - nie najlepiej wychodzą mi „występy na żywo”. Po prostu potrzebuję kilku prób. Nie wierzycie? Oto dowód: mój pierwszy mąż spodobał mi się za drugim podejściem, choć dla niego to było trzecie, a dla mnie właściwie czwarte, jeśli liczyć narzeczonych. Drugi Apollo Adonis - lub co tam która woli - ważne, że tak się właśnie zachowywał - jak Bóg wśród maluczkich. Nie chciałam go wielbić ja niegodna, no cóż, pa pa Apollo… Akt trzeci mąż trzeci … a to już następnym razem.


A więc ja będę pierwszą osobą, która daje Ci komentarz na tej stronie. Blog zapowiada się świetnie, mam nadzieję, że kiedy za rok będą wybierać bloga roku, zgarniesz nagrodę główną. Piszesz cudnie, nie spodziewałam się, że masz AŻ TAKI talent. Trzymaj się, oby tak dalej. Twoja książka będzie światowym bestsellerem:) :*
No jestem wzruszona do głębi i bardzo głos mi odebrało i baaaaardzo thanx