Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
sok z pomarańczy

Dodano: wtorek 5 luty 2008

Odkąd pamiętam, namiętnie się odchudzam. Przerobiłam już chyba ze sto diet, każda istny cud! … I wyszło mi z obliczeń, że gdybym za każdym razem straciła choć kilogram, to do tej pory bym pewnie… znikła. I dlaczego ja się tak katuję? A z powodu cech gatunkowych  moje panie, bo my, kobiety, od dziecka tkwimy w przeświadczeniu iż potośmy się urodziły, aby cierpieć w milczeniu oraz nieustannie się poświęcać. Zaczynamy już w szkole - aby piątki, aby szóstki i pomóc koledze, bo nie daje rady biedaczek. Potem praca - za mniejszą kaskę niż wspomniany już chłoptaś, ale za to obowiązków więcej! Następnie małżeństwo. Wiecie jak facet definiuje słowo „kompromis”? - „Podziel moje zdanie, kochana, bo to przecież ja mam rację”. I tak brniemy niebogie, coraz dalej w ten kierat poświęceń, wyrzeczeń i kompromisów, niczym ogarnięte szaleństwem lemingi skaczące do oceanu… Wiecie, chyba zarządzę przerwę w cierpieniu i sok z pomarańczy, który miałam wypić zamiast kolacji… użyję do drinka.

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Napisz komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla komentujących
Łamanie wiersza i akapitu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nie będzie nigdy wyświetlany. Uważaj na to co piszesz.

Użyj przycisków do sformatowania tekstu.


Pozostaw to pole puste

Kanał RSS dla komentarzy tego wpisu |