Dziś sobota ,a ja uświadamiam sobie ,że nie mam znajomych ,do których mogłabym pójść.Ci ,których lubię ,,ciagną nadgodziny,albo wyjechali do Irlandii Szkocji ,czy innej zagranicy.co się dzieje z tym krajem i ludźmi w nim mieszkającymi?W latach 80-tych wyjeżdżano z powodów politycznych, to rozumiem ,ale za kasą????Sorry ,tego ni cholery nie jestem w stanie pojąć.Sama nie mam jej dużo(tej kasy),ale jestem U SIEBIE ,raz ktoś z moich bliskich spróbował i wiem że „my nie chcemy uciekać z tond”…


A ja chcę wyjechać, poznawać nowe kraje, nowe kultury, zarabiać. To jest Wyzwanie, więc wyjadę stąd, wyjadę
Jasne, każdy robi to co chce ,ale jeśli wolno mi zauważyć-zwiedzać,podróżować ,a wyemigrować to całkiem inna historia
Można jeszcze więcej powiedzieć: życie jest podróża w czasie i przestrzeni. Czasem pożeramy tej przestrzeni więcej. I więcej się uczymy, przede wszystkim o sobie samych. Emigracja to próba - test.
emigracja to ucieczka ,życie tu i teraz w miejscu jakie nam wyznaczyły dobre Bogi -to jest próba
Podróż to podróż, ja traktuję podróże jak naukę. To największy zysk! Bo przecież o to chodzi.
Czuję się obywatelką planety Ziemia przede wszytkim.