Są takie chwile w życiu kobiety, kiedy kolejny raz odkrywa, ze to chyba była pomyłka , a ten cały ślub i w ogóle instytucja, żartobliwie zwana małżeństwem jest grubo przereklamowana.Po prostu siadasz któregoś wieczoru z kawą na tarasie i zadajesz sobie pytanie stare jak damsko-męskie związki”A ,po jaką jasną cholerę ja się w to wplątałam”Właśnie sobie zadałam (to pytanie),a zamiast odpowiedzi przychodzą mi do głowy tylko inne pytania natury egzystencjalnej z cyklu „gdzie ja miałam oczy itp itd .No cóż dziś chyba nie poznam odpowiedzi,a jutro jutro moje panie….zacznę od nowa

